08:17, Niedziela, 26 Kwietnia 2015
A+ A A-

Rynek masowców - spadek czy stabilizacja?

1ms  mazowsze1Specjaliści z branży żeglugowej sugerują wzrost na rynku masowców. Oznacza to ożywienie gospodarcze po latach wyraźnego wyhamowania gospodarek światowych, spowodowanego kryzysem w światowej gospodarce i spadkiem nadpodaży tonażu. Pomimo, że zdania największych armatorów działających na rodzimym rynku są podzielone, w jednej kwestii ich opinie są zbieżne- koniec roku 2014 przyniesie armatorom kilku procentowy wzrost.

Euroafrica  Shipping Lines- umiarkowany wzrost

- Przestrzegałbym przed daleko idącym optymizmem. W ostatnim kwartale 2013r. rynek rzeczywiście się umocnił, jednakże już pierwszy kwartał 2014r. wykazał trend spadkowy. Osobiście jestem zwolennikiem teorii mówiącej o tym, że w perspektywie najbliższych 5 lat można spodziewać się lekkiego trendu wzrostowego, lecz nie będzie to wzrost spektakularny. W przypadku sektora przewozów drobnicowych na którym działa EuroAfrica można mówić o 3-4% wzroście do 2018r. - mówi Jacek Wiśniewski, dyrektor zarządzający ESL

W 2014r. w oparciu o dynamiczny wzrost z roku 2013r. wielu armatorów zainwestowało w nowe jednostki (zarówno masowce, jak i drobnicowce). Zdaniem dyrektora zarządzającego EuroAfrica  Shipping Lines ta sytuacja może doprowadzić do osłabienia trendu wzrostowego,  utrzymującego się na rynku przewozów masowych i drobnicowych.

- Światowy rynek przewozów towarów drogą morską cały czas utrzymuje tendencję wzrostową (dynamika wzrostu to ok. 3-4% w skali roku). Armatorzy po dłuższym okresie recesji wznawiają inwestycje. Jednak popyt nie rośnie na tyle, by nastąpiło wyraźne ożywienie rynku. Po stronie podaży statków mamy do czynienia z dużą ilością zleconych, nowych budów, który wpływa na osłabienie popytu na przewóz towarów drogą morską.

Do końca roku 2014 EuroAfrica planuje zakup nowych jednostek. Będzie to m. in. drobnicowiec wielozadaniowy o nośności co najmniej 12 tyś ton DWT. Jednostka będzie wyposażona w dźwigi zdolne podnosić ładunki o wadze powyżej 100ton. Jeszcze w 2014r. statek ma zacząć obsługę linii do Afryki Zachodniej.

- Ponadto chcemy poszerzyć zasięg pływania o porty Afryki Wschodniej. Kilka naszych jednostek odbyło już rejsy do portów Mombasa i Dar Es Salam. Jak na razie połączenia są nieregularne. Chcielibyśmy, by rejsy do portów wschodnioafrykańskich stały się stałym elementem strategii rozwoju linii do Afryki Wschodniej.

Chipolbrok

Firma Chipolbrok jest przewoźnikiem liniowym w zakresie ładunków typu break bulk i project cargo. Ładunki masowe stanowią nie więcej niż ok. 10% ogólnej sumy ładunków transportowanych przez jednostki Chipolbrok.

- Wynika to ze specyfiki ładunku masowego. Możemy załadować po 10 tyś ton na jednostkę. Przewozimy rudy minerałów, koncentraty oraz granit transportowany z Indii do Chin - mówi Andrzej Karnabal, prezes spółki.

W 2013r. armator utrzymywał dotychczasowe serwisy żeglugowe, oferując połączenia dookoła świata między portami Europy, Azji oraz Ameryki. Oprócz tradycyjnych szlaków kontynuowano i rozbudowano również regularne serwisy z Europy do portów Zatoki Perskiej oraz Indii. Ponadto statki Chipolbroku częściej zaczęły pojawiać się w portach Ameryki Środkowej, a także Afryki Północnej oraz basenu Morza Czarnego.

Patrząc na wyniki przeładunkowe z poprzedniego okresu rozliczeniowego muszę stwierdzić, że rynek przewozów masowych dla przewoźnika jest w dalszym ciągu wymagającym rynkiem. Trudno jest mówić o trwałej poprawie. Nie jesteśmy na szczęście uzależnieni od ładunków czarterowych. W ramach naszej oferty przewozimy również sztuki ciężkie, ładunki ponadgabarytowe oraz stalowe. Stal, którą wozimy z portu w Antwerpii jest blokowana jako ładunki liniowe. W serwisie liniowym obsługujemy regularnych klientów. Przewozimy dla nich często średniej wielkości partie towaru, jednak suma przewożonych ładunków pozwala nam zapełniać nasze statki.

W maju udało się nam wysłać dwa statki z Rotterdamu oraz z Antwerpii do Xingangu. Obydwie jednostki przewoziły koncentraty. Jak do tej pory trudno było zafrachtować taki ładunek.

Chipolbrok nie spodziewa się zdecydowanej poprawy koniunktury w sektorze przewozów ładunków masowych. Cały czas utrzymują się wysokie koszty prowadzenia działalności gospodarczej,  w tym przede wszystkim kluczowe dla przewoźników  wysokie koszty paliwa.

- Utrzymuje się presja na obniżkę stawek frachtowych.

Chińsko-Polskie Towarzystwo Okrętowe SA Chipolbrok dysponuje 17 statkami: 10 zbudowanymi w latach 2003-2011, każdy o nośności 30,2 tys. t (wyposażonych w dźwigi ciężkie o maksymalnym udźwigu 640 t) oraz 7 statkami wybudowanymi w latach 1991-1998, każdy o nośności 22,2 tys. t (wyposażonych w dźwigi ciężkie o maksymalnym udźwigu 300 t).

We wrześniu 2013r. przedsiębiorstwo podpisało  kontrakt na budowę kolejnych 4 statków z jedną z szanghajskich stoczni. Jednostki mają być dostarczane w latach 2015-2016. Nasza flota się starzeje. Zwłaszcza w nowych serwisach eksploatowane są jednostki, których wiek przekracza 25 lat. Na przykład statki typu Szymanowski / Jiaxing wybudowane na początku lat 90. XX w. w stoczni w Rijece muszą być wycofane i zastąpione nowymi jednostkami. Inwestycje wpłyną na umocnienie pozycji Chipolbrok jako liniowego przewoźnika o globalnym zasięgu. Budowane jednostki ze względu na swoje możliwości przewożenia ładunków, potrzebują dużych hubowych portów. Będą uczestniczyły w serwisach okołoziemskich z Europy na Daleki Wschód oraz z Europy do Ameryki.

Polska Żegluga Morska- odbijanie od dna

Największy polski armator nie ukrywa, że jeśli chodzi o przewozy towarów masowych rok 2013 nie należał do najlepszych.

- Zwłaszcza przez pierwszy kwartał minionego roku koszty eksploatacji statków były wyższe niż stawki proponowane przez dostawców ładunków. Niekorzystna sytuacja utrzymywała się przez 3 kwartały 2013r. Ostatni kwartał był zdecydowanie lepszy, zaowocował zyskami rzędu kilkunastu milionów dolarów- informuje Krzysztof Gogol, Rzecznik Prasowy Grupy PŻM.

O ile pierwszy kwartał bieżącego roku był zadowalający (PŻM zanotowała również zysk eksploatacyjny jeśli chodzi o eksploatację masowców), o tyle już pod koniec marca nastąpił znaczny spadek stawek przewozowych.

- Sytuacja ta doprowadziła do obniżenia indeksu BDI (Baltic Dry Index) do 1000 punktów (dla porównania w szczytowym momencie, w maju 2008r. BDI wynosił 11 tys. pkt.). Pomijając niewielkie wahania sytuacja ta utrzymuje się do dnia dzisiejszego. 

Globalne prognozy gospodarcze zakładają w tym roku wzrost ilości ładunków transportowanych drogą morską o ok. 5-7%.

- Wzrost jest hamowany przez nadpodaż jednostek pływających, zwłaszcza w sektorze statków typu panamax, mogących przewozić powyżej 70 tyś DWT ładunku. Mamy do czynienia z paradoksalną sytuacją, gdyż ładunków jest coraz więcej, a stawki przewozowe nie będą rosły.

Mimo trudności na skutek zrównoważonej polityki inwestycyjnej sytuacja finansowa PŻM jest stabilna. Przedsiębiorstwo zakończyło trwający 8 lat program wymiany floty wart ponad 1 miliard dolarów (w stoczniach w Chinach i w Japonii zamówiono 38 masowców o łącznej nośności 1,5 mln t). Statki były w dużej części budowane w oparciu o środki finansowe PŻM.  Kolejne 8 masowców o nośności 38 tys. ton  zamówiono w tym roku w chińskiej stoczni Yangfan. Będą one eksploatowane od 2016r.

- Średnia wieku naszych jednostek to ok. 9 lat. To bardzo dobry wynik. W historii PŻM po raz ostatni tak korzystną średnią wieku statków zanotowano w połowie lat 70.

W 2013r. zdecydowanie przeważały zboża 5,2 mln t, nawozy 1,3 mln t oraz węgiel i koks 1,1 mln t. Statki PŻM przewoziły również wyroby stalowe - 499 tys. t, ruda żelaza - 390 tys. t, fosforyty - 355 tys. t, płynna siarka - 104 tys. t oraz siarka sucha - 55 tys. t. Z danych ilustrujących wysokość przeładunków w I kwartale 2014r. wynika, że w tym okresie przeładowano ok. 1mln ton ładunków więcej niż w analogicznym okresie 2013r.

- Wiele przemawia za tym, że pod koniec 2014r. zanotujemy wyraźny zysk. Wiosną każdego roku stawki przewozowe rosną. Jest to okres szczytu przeładunkowego zboża w Ameryce Południowej. Wyjątkowość tego roku polega na tym, że południowoamerykańskiego zboża niemal w ogóle nie ma na rynku. Natomiast duży procent ładunków masowych stanowi zboże z Północnej Ameryki. Nasze jednostki udają się po ten ładunek do portów położonych nad Wielkimi Jeziorami. Wszystko to sprawia, że nasze statki mają praktycznie 100% obłożenie ładunkowe. Liczymy na poprawę stawek przewozowych.

Nie sprawdziły się informacje o zwolnieniu gospodarczym w Chinach. Wbrew wcześniejszym zapowiedziom chińska gospodarka jest w dalszym ciągu głównym odbiorcą surowców. Surowce takie, jak węgiel czy ruda żelaza utrzymały swoją niską cenę. Chińczycy korzystają z tego trendu gromadząc zapasy.

- Trudno określić koniunkturę na 2015 i 2016r. Obserwujemy wzrost ilości zamówień stoczniowych. Czynnik ten zawsze przekłada się na późniejszą nadpodaż tonażu na rynku i obniżenie stawek. Przekonamy się, czy zwiększona ilość ładunków będzie równoważna z wzrostem tonażu na rynku.

PŻB

W ubiegłym roku polski armator w sektorze przewozów cargo odnotował wzrost aż o 30%, co oznacza, że obsłużono 68,8 tys. jednostek frachtowych. Wyniki są skutkiem przesunięcia z początkiem ub. r. promu ro-pax Baltivia z linii Gdańsk – Nynäshamn na linię Świnoujście – Ystad, na której pływa razem z Wawelem. W wyniku dyrektywy siarkowej flota PŻB będzie koncentrowała się na liniach najkrótszych. Na dłuższych liniach trudno będzie zaoferować klientowi konkurencyjną cenę. Utrzymanie tak imponującej dynamiki wzrostu jak w 2013r. będzie więc niemożliwe. Wg szacunków prezesa w 2014r. przedsiębiorstwo może liczyć na 5-6% wzrost

- Najbliższe plany wiążą się z dostosowaniem floty do dyrektywy siarkowej. Zmusza ona armatorów do stosowania paliwa o niskiej zawartości siarki. Niestety wiąże się to z olbrzymimi nakładami na skrabery lub zakupem paliwa droższego o co najmniej 40% od standardowego. Sektor cargo przy większym tonażu jest w stanie w większym stopniu zamortyzować ten wydatek niż przewozy pasażerskie- dodaje Piotr Redmerski, prezes PŻB.

Zdaniem prezesa  PŻB w  sektorze cargo bardzo prawdopodobny jest wzrost.

- Utrzymanie tempa rozwoju będzie możliwe, o ile nie dojdzie do eskalacji kryzysu na Ukrainie lub kryzysów o charakterze globalnym. Rozwój infrastruktury drogowej, a zwłaszcza ukończenie  autostrady A1 spowoduje zwiększenie ilości przewożonych ładunków. Trudno dokładnie oszacować, w jakim stopniu, ale jestem zdania, że będzie to znaczący rozwój.

MiO

Poprawiono: czwartek, 05, czerwiec 2014 09:06

Odsłony: 640

„Odra stymulatorem rozwoju gospodarczego przyległych regionów w aspekcie międzynarodowym”

1kongresmorskimiedzynarodowy2Powyższy tytuł to temat warsztatów II Międzynarodowego Kongresu Morskiego.

To spotkanie towarzyszące programowi Kongresu, prowadzone przez Zarząd Morskich Portów Szczecin i Świnoujście oraz Radę Interesantów Portu Szczecin odbędzie się 12 czerwca w Sali Senatu Wydziału Inżynierii Mechanicznej i Mechatroniki ZUT przy Al. Piastów 19.

Zaangażowanie finansowe, wysiłek inżynieryjny oraz dalsza pełna integracja zainteresowanych środowisk to determinanty wykorzystania potencjału gospodarczego Odry. Samorządy, stowarzyszenia, klastry, urzędnicy różnych szczebli, media i ogromna rzesza sympatyków i przyjaciół  odtworzenia w Polsce żeglugi śródlądowej na Odrze spotkają się na tych warsztatach aby porozmawiać wspólnie o zasadności uregulowania rzeki Odry i przywrócenia jej dla transportu śródlądowego.

Organizatorzy liczą na to, że w gronie ekspertów wspólnie odkryte zostaną nowe możliwości dla realizacji tego jakże ważnego zadania dla regionów zachodniej Polski.
Udział w warsztatach jest bezpłatny. Szczegółowy program warsztatów:  http://kongresmorski.pl/wydarzenia-towarzyszace/warsztaty-mdw-e30/ 

Poprawiono: środa, 04, czerwiec 2014 22:57

Odsłony: 298

Znowu nie płacą?

1lngmaj2014Świnoujście. Miał być strajk pracowników budujących terminal LNG w Świnoujściu, ale skończyło się na zapowiedziach. Rzecznik prasowy Polskiego LNG zapewnia, że potencjał roboczy na budowie nie zmniejszył się.

Według nieoficjalnych informacji jeden z podwykonawców zalega z płatnościami dla pracowników od około dwóch miesięcy. Miało także dojść do spotkania pracowników z szefostwem. Żadnego strajku przed bramami gazoportu jednak nie było.

- W związku z pojawiającymi się doniesieniami, dotyczącymi rzekomych działań protestacyjnych pracowników zatrudnionych przez jednego z podwykonawców na budowie terminalu LNG w Świnoujściu, które miały mieć miejsce w dniu 4 czerwca br., spółka Polskie LNG informuje, że powyżej opisana sytuacja w rzeczywistości nie miała miejsca. Zgodnie z danymi posiadanymi przez spółkę, potencjał roboczy w dniu dzisiejszym na placu budowy wynosi 1492 pracowników, wobec 1457 w dniu wczorajszym i nie odbiega od planowanej w tych dniach siły roboczej - poinformował „Kurier” Maciej Mazur, dyrektor Biura Komunikacji Korporacyjnej w Polskim LNG.

Budowa terminalu LNG jest realizowana przez konsorcjum, na czele którego stoi włoska firma Saipem. Zadaniem konsorcjum jest wybudowanie terminalu LNG, co wiąże się z kontraktowaniem firm podwykonawczych. Konsorcjum, mając prawne możliwości regulowania swoich zobowiązań, odpowiedzialne jest za działania wszystkich swoich podwykonawców.

- Ze strony inwestora terminalu, spółki Polskie LNG, potwierdzam, że płatności dla konsorcjum są realizowane na bieżąco - dodaje M. Mazur - Spółka Polskie LNG S.A. zwróciła się do konsorcjum z prośbą o stosowne wyjaśnienia pojawiających się doniesień, oczekując, że te możliwie szybko potwierdzi, że wszyscy pracownicy zatrudnieni bezpośrednio i pośrednio otrzymują na czas należne im wynagrodzenia.

BaT

Poprawiono: środa, 04, czerwiec 2014 22:20

Odsłony: 447

Co dalej z Gryfią?

1gryfiaeftePrezes Morskiej Stoczni Remontowej Gryfia w Szczecinie poinformował, jaki ma być docelowy model spółki. Według planów, z pracujących w niej na początku 2014 r. 873 osób na koniec roku pozostanie 515. Reszta ma przejść do innych firm, które będą świadczyć usługi dla stoczni. To tzw. outsourcing.

– Chcemy zbudować silną i stabilną firmę produkcyjno-handlową, a nie socjalną spółdzielnię – podkreślał w poniedziałek na konferencji prasowej Lesław Hnat, prezes MSR Gryfia. – Jedynie dobra sytuacja finansowa spółki da gwarancje zatrudnienia.

MSR Gryfię tworzą od niedawna dwa zakłady: w Świnoujściu i Szczecinie. Prezes zaznaczył, że efektem dotychczasowych działań restrukturyzacyjnych jest ponadmilionowy zysk.

– Zmniejszył się wskaźnik zadłużenia, płacimy rocznie o 4 mln zł mniej podatków, mamy nowe zamówienia i większe moce produkcyjne – wyliczał L. Hnat.

Zgodnie z docelowym modelem, kluczowa działalność stoczniowa ma być zachowana.

– Takie zawody, jak spawacze, kadłubowcy, monterzy i rurarze, chcemy chronić – mówił prezes Gryfii.
Część prac ma być jednak zlecana spółkom zewnętrznym – chodzi o tzw. outsourcing, krytykowany przez stoczniowe związki zawodowe, które m.in. z tego powodu weszły w spór zbiorowy z zarządem.

– Już dziś dużo usług kupujemy, choć nie nazywa się tego outsourcingiem – zaznaczył L. Hnat. – W ten sposób działają inne firmy, bo to obniża koszty.

Prezes poinformował o spotkaniu związkowców z prezesami MS TFI (zarządzającego funduszem Mars, do którego należy Gryfia) i Agencji Rozwoju Przemysłu, do którego doszło w miniony piątek w Ministerstwie Gospodarki.

– Związkowcy już nie wykluczają outsourcingu wydziału obróbki skrawaniem i zaproponowali, że rozważą udział w tym procesie poprzez utworzenie spółki pracowniczej – mówił L. Hnat. – Chcę przystać na tę propozycję. Ofertę będziemy porównywali z tym, co wynegocjowaliśmy w przetargu.

Dodajmy, że wspomniany wydział ma przejąć spółka Dynpap.

Ze stoczni wyjdzie też zaplecze biurowe (m.in. księgowość). Powstanie tzw. centrum usług wspólnych, obsługujące wszystkie firmy zarządzane przez fundusz Mars. Do outsourcingu przygotowywane są ponadto stoczniowe służby utrzymania ruchu, wykonujące prace okołoprodukcyjne (obsługę statków, naprawę suwnic itp.). Dotyczy to 260 pracowników obydwu zakładów spółki.

O planach poinformowano w poniedziałek załogę ze Szczecina. We wtorek ma być spotkanie w Świnoujściu.
Nie wiadomo, jak się zakończy spór zbiorowy. Na razie trwa oczekiwanie na mediatora, którego wyznaczy minister pracy.


Źródło: 24kurier.pl

Poprawiono: wtorek, 03, czerwiec 2014 10:21

Odsłony: 546

Rada Interesantów Portu Szczecin przeciwko działaniom legislacyjnym w Ministerstwie

1RadaInteresanowPoniżej przedstawiamy Państwu stanowisko Rady Interesantów Portu Szczecin w sprawie projektu zreorganizowania zarządzających transportem śródlądowym i przeniesienia tych służb do Ministerstwa Ochrony Środowiska.

>> PDF <<

Poprawiono: środa, 04, czerwiec 2014 22:49

Odsłony: 399

logo

Copyright © 2012-2013