TPL_GK_LANG_MOBILE_MENU
A+ A A-

1stocznianautaaaa

Plan M. Morawieckiego jest w chwili obecnej najbardziej szeroko zakrojonym planem odbudowy przemysłu po 1989r. Wg Prof.  Marka Grzybowskiego, prezesa zarządu Polskiego Klastra Morskiego to właśnie gospodarka morska ma szansę stać się najbardziej innowacyjną gałęzią polskiej gospodarki.

Podstawą planu M. Morawieckiego jest reindustrializacja kraju

Jestem przekonany o tym, że instytucje zajmujące się dystrybucją środków przeznaczonych na rozwój inteligentnych specjalizacji powinny być zlokalizowane jak najbliżej morza. Co prawda Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej ma swoją siedzibę w Warszawie z uwagi na konieczność stałego komunikowania się z rządem RP, ale to właśnie w głównych miastach portowych kraju, powinno się mieścić centrum wprowadzania i zarządzania inteligentnymi specjalizacjami. Sprawdzonym miejscem wytwarzania innowacyjnych produktów są przedsiębiorstwa skupione w Bałtyckim Porcie Nowych Technologii oraz w Remontowa Shipbuilding. W polskim Klastrze Morskim działają tak innowacyjne podmioty jak Centrum Techniki Okrętowej i Centrum Techniki Morskiej oraz Grupa ASE czy Hydromega. 

Plan Morawieckiego zakłada daleko idące wsparcie dla branży stoczniowej ze strony rządu. Niektóre działania promują interwencjonizm państwowy wbrew panującym od lat tendencjom do redukowania wpływu polityki państwa na gospodarkę. Czy podobną drogą szły obecne potęgi morskie świata?

Obecni potentaci gospodarki morskiej zawsze wspierali swoje przemysły morskie w sposób jawny bądź ukryty. Przemysł budowy oraz remontów statków i okrętów jest innowacyjnym sektorem gospodarki. Obrazuje to przykład statków pasażerskich i promów, budowanie jednostek specjalistycznych i platform dla przemysłu offshore. Jednostki te należą do najnowocześniejszych z budowanych w europejskich stoczniach. Zgodnie z współczesnymi trendami i rynkowym zapotrzebowaniem, napęd jednostek pasażerskich i promów jest przebudowywany z myślą o ekologicznych siłowniach okrętowych. Liderem w zaawansowaniu tych procesów jest Stocznia Remontowa Holding wraz ze Stocznią Północną. Uważam, że obszar aktywizacji przemysłów morskich jest dobrą taktyką. Narzędzia, którymi polski rząd chce pobudzić ten proces, były już wcześniej z powodzeniem zastosowane w krajach Europy Zachodniej. Dla przykładu w Holandii, Francji czy we Włoszech klastry morskie stanowią jedne z najnowocześniejszych obszarów aktywności przemysłowej w swoich krajach. Państwa inicjowały i ułatwiały zawiązywanie takich inicjatyw, jak klastry przemysłowo-naukowe, umożliwiając budowę nowoczesnych, specjalistycznych jednostek. Jeszcze dalej zaszły Chiny, które łączyły produkcję przemysłową z rozwojem własnych flot oraz finansowaniem projektów. Przykładem innowacyjności jeśli chodzi o żeglugę są rozwiązania przyjęte w Grecji. W tym kraju armatorzy poprzez wprowadzanie do służby nowoczesnych jednostek doprowadzili do tego, że w ciągu 20 lat średnia wieku statków zmalała o połowę. Aktualnie pod grecką banderą pływają jednostki nie starsze niż 10 lat. Niegdyś regułą była eksploatacja jednostek nawet 18-20 letnich. Tą samą drogę rozwoju obrała Polska Żegluga Morska w Szczecinie. PŻM odmładza flotę dostosowując ją do nowych potrzeb rynku żeglugowego. Jest to przykład na działalność innowacyjną w obszarze organizacji i marketingu. Obecnie flota musi być ekologiczna, przyjazna środowisku, jednocześnie gwarantująca dobrą jakość obsługi transportu masowego (w przypadku PŻM), bądź też kontenerowego w przypadku innych linii żeglugowych. Mamy więc wzorce tak w Europie, jak i na świecie. Jednymi z najbardziej innowacyjnych klastrów morskich są klastry luksemburski, holenderski i francuski. Klastry te łączą różnego rodzaju rozwiązania pochodzące z różnych branż przemysłowych w jeden funkcjonujący organizm gospodarczy. Takie klastry, jak np. Zachodniopomorski Klaster Morski rozwinęły innowacyjne rozwiązania organizacyjne oraz marketingowe. Wspomniany klaster na pierwszym miejscu stawia innowacyjność, nowoczesne technologie i wdrożenie do produkcji. Na ostatnich targach Baltexpo postrzegany był jako nośnik innowacji.  Na tych samych targach stoiska Remontowej Holding i Nauty były najbardziej obleganymi miejscami  przez potencjalnych kontrahentów z Europy Zachodniej. Następnym etapem działania klastrów, takich jak klaster szczeciński, jest przekształcenie nabytych doświadczeń w innowacyjne produkty. Jeśli państwo polskie będzie wspierało podobne rozwiązania grup przedsiębiorstw (konkurencja na rynku globalnym wymusza działanie w grupach), to wsparcie to zaowocuje efektem dodanym wykorzystania nadmorskiego położenia naszego kraju na rynku międzynarodowym. 

Czy gospodarka morska wpisuje się w strategię Planu Morawieckiego? 

Przemysły i usługi  morskie doskonale wpisują się w filary planu M. Morawieckiego, którymi są: reindustrializacja, rozwój innowacyjnych firm oraz ekspansja zagraniczna przy jednoczesnym rozwoju społecznym i regionalnym. Polskie regiony nadmorskie mogą funkcjonować wyłącznie w oparciu o globalną współpracę gospodarczą. Uważam, że plan Morawieckiego w wielu obszarach pracuje na rzecz polskiej gospodarki morskiej, ta zaś będzie w niedalekiej przyszłości pracowała na rzecz realizacji programów M. Morawieckiego, poprzez wypracowywanie środków niezbędnych do przeprowadzenia szeroko zakrojonej reindustrializacji. Pamiętajmy, że gospodarka morska to nie tylko stocznie remontowe i produkcyjne.  W Polsce z powodzeniem działa jeden z najsilniejszych w całej UE przemysł przetwórstwa rybnego. Ponadto jesteśmy liderem w dziedzinie produkcji dużych żaglowców, ekskluzywnych jachtów i łodzi dla celów rekreacyjnych. Inż. Zygmunt Choreń jest twórcą największej ilości projektów dużych statków żaglowych w Europie. Istnieją więc w polskiej gospodarce morskiej obszary aktywności gospodarczej, które ze sobą  kooperują i wywołują efekt synergii. Ekonomicznie wywołują popyt pochodny na innowacyjne rozwiązania w inny działach gospodarki, informatyce i łączności, technologii żywności, farmaceutyce. 

Wszystkie sektory gospodarki morskiej są jednocześnie motorem rozwoju dla innowacyjnych specjalizacji reprezentujących nie tylko sektory branży morskiej. Przykładowo plan rozwoju „Batory” zakładający przesunięcie polskiego sektora stoczniowego w kierunku produkcji większych i bardziej wyspecjalizowanych jednostek o wyższej wartości dodanej, pociąga za sobą popyt na prace remontowe, zlecane polskim stoczniom. Remonty należą do bardzo innowacyjnej gałęzi gospodarki morskiej. Przykładem niech służy pierwsza w świecie przebudowa napędu promu z zasilania tradycyjnego na zasilanie metanolem wykonana przez Stocznię Remontowa.

Kolejnym obszarem gospodarki morskiej bezpośrednio rozwijającym się z tytułu podjęcia ściśle ze sobą powiązanych programów inwestycyjnych jest rozwój portów morskich. Polska jest na Bałtyku jedynym administratorem dużego portu LNG. Fakt ten został odnotowany we wszystkich raportach dotyczących rozwoju rynku transportu morskiego LNG. Jesteśmy więc w regionie innowatorem i inicjatorem nowego kierunku jeśli chodzi o przeładunki skroplonego gazu. Wizytówką Świnoujścia jest nowoczesny terminal promowy.  Rozbudowują  się i modernizują terminale kontenerowe, czego przekładem jest choćby gdański DCT, będący innowacyjnym rozwiązaniem w regionie Morza Bałtyckiego w zakresie przeładunków i transportu towarów w systemie intermodalnym. Budowa nowych nabrzeży i modernizacja starszych, przebudowa terminalu kolejowego w BCT oraz pogłębienie portu w Gdyni, to nowa jakość dostrzeżona przez firmy żeglugowe i logistyczne. Modernizacja portów i inwestycje w ich otoczeniu sprawiły, że na zapleczu wymienionych stref przemysłowych Gdańska, Gdyni i Szczecina budowane są centra logistyczne, będące obszarem innowacyjności. Na szlakach morsko-lądowych korytarzy transportowych mamy do czynienia z najbardziej innowacyjnymi rozwiązaniami w logistyce, takimi jak nowoczesne magazyny wysokiego składowania i chłodnie, miejsca konsolidacji ładunków. 

Porty łączą zarówno regiony nadmorskie, jak i gospodarkę krajową z całą innowacyjną gospodarką międzynarodową. Nie można zapomnieć również o fakcie, że na zapleczu polskich portów działają strefy ekonomiczne. Pomorska Specjalna Strefa Ekonomiczna z założenia nastawiona jest na rozwój innowacji i pozycjonowania ich na rynkach międzynarodowych. Zauważmy, że tylko na zapleczach portów w Gdyni i Gdańsku działają dwa parki naukowo-technologiczne, Bałtyki Port Nowych Technologii oraz Park Konstruktorów. Podmioty te,  to udany efekt modernizacji strefy przemysłowej po byłej Stoczni Gdynia. Wymiar symboliczny ma fakt, że stocznia Gdynia była terenem zamkniętym, odgrodzonym od miasta, a BPNT jest terenem otwartym dla ludzi i firm z inicjatywą.  

Obszar innowacji obejmuje wiele branż gospodarki morskiej. Pociąga to za sobą zapotrzebowanie na nowoczesne kadry dla tej dynamicznie rozwijającej się gałęzi gospodarki krajowej. Taki punkt widzenia sprzyja utrzymaniu łączności nauki z przemysłem i jednocześnie podtrzymaniu popytu na nowoczesne rozwiązania naukowe. Polskie politechniki, instytuty badawcze, uniwersytety, a szczególnie akademie morskie w Gdyni i Szczecinie, będą miały duże pole do działania, by sprzedawać swoją wiedzę przedsiębiorcom działających w przemysłach morskich. Plan Morawieckiego stwarza więc nową przestrzeń do transferu wiedzy i eksportu innowacyjnych produktów, będących wynikiem współpracy polskich naukowców i morskiego biznesu. Plan ten generuje  popyt na wiedzę. 

Czy można wskazać wspólne elementy planu M. Morawieckiego i programu Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej kierowanego przez Marka Gróbarczyka?

Spójne jest to, że obydwa ministerstwa stawiają na innowacyjne rozwiązania. Gospodarka morska jest nośnikiem innowacji. To nie produkcja smart fonów czy rozwój sieci komputerowych, wykonywanych na rzecz sektora usługowego, tylko podstawowe przemysły stymulują popyt na innowacje w rozwiązaniach informatycznych, telekomunikacji, transporcie, logistyce. Rozwijają się innowacje organizacyjne i marketingowe, a w efekcie powstają nowe produkty i usługi . W każdym produkcie morskim jest szereg rozwiązań innowacyjnych, zaś przemysły morskie są prawdziwym inkubatorem rozwiązań innowacyjnych, zaczerpniętych z innych rodzajów działań przemysłów otaczających gospodarkę morską. Zasadę działania tego procesu ilustruje przykład Doliny Lotniczej, gdzie produkuje się nie tylko samoloty, a bieżąca produkcja pociąga za sobą popyt na opracowanie nowych procesów produkcyjnych i działanie w systemie globalnych systemów produkcyjnych. Jeśli nowy polski rząd postawi na innowacyjną gospodarkę morską, to znajdzie to odzwierciedlenie nie tylko w innowacjach produktowych, ale także w inteligentnych rozwiązaniach procesowych. Nowoczesny przemysł morski oznacza z kolei popyt na dobrze wyszkolone kadry inżynierów i specjalistów od zarządzania, finansów i rachunkowości. Już dzisiaj utrzymuje się wysoki popyt na pracowników z wykształceniem zawodowym z specjalistycznymi uprawnieniami. Rośnie także wartość średniego i zawodowego wykształcenia technicznego i nie tylko. Cały czas będzie się utrzymywać zapotrzebowanie na logistyków z wykształceniem średnim, licencjackim i inżynierskim. Rozwój branży stoczniowej pociągnie za sobą popyt na kadry z wykształceniem zawodowym, gdyż młodzi specjaliści będą musieli wkrótce zastąpić stoczniowców pracujących w zawodzie od lat 70-80.

Kiedy będziemy mogli zobaczyć pierwsze efekty planu M. Morawieckiego dla gospodarki morskiej?

Jeśli wprowadzenie planu w życie będzie powiązane z ułatwieniami w prowadzeniu działalności gospodarczej w kraju  i na rynkach międzynarodowych, to jego efekty będziemy mogli dostrzec już po 2-3 latach. Ułatwienia muszą dotyczyć zwłaszcza prowadzenia działalności gospodarczej, tworzenia grup przedsiębiorstw i promowaniu polskich produktów na rynku międzynarodowym. Aktualnie Polska ma silną pozycję na rynku skandynawskim, gdzie cenione są nasze produkty i pracownicy. Za pośrednictwem Europejskiego Stowarzyszenia Klastrów Morskich, polska gospodarka morska może nawiązać dobre relacje z klastrami morskimi we Francji, Włoszech, Grecji, Belgii, Holandii i Wielkiej Brytanii. Na tych rynkach polski przemysł zdobył już sobie pozycję silnego producenta jachtów i łodzi. Możemy być równie silni w zakresie produkcji stoczniowej, remontów statków, świadczeniu usług logistycznych, a także w dalszym ciągu rozwijać sprzedaż produktów polskiego przemysłu rybnego. 

 

Rozmowę przeprowadził Maciej Ostrowski

1amorza i oceany PNG logo big