21:53, Czwartek, 23 Października 2014
  • 1
  • 2
  • 1
  • 2
  • 3

1MorzaIOceany500x80px w3

A+ A A-

Włosi chcą kupić PŻB

1pzbWłoska Grupa Grimaldi chce kupić Polską Żeglugę Bałtycką. Taką informacje przekazał Minister Skarbu Państwa na posiedzeniu komisji sejmowej. W związku z tym rząd chce wznowić procedurę prywatyzacji tego kołobrzeskiego armatora.

Grupa Grimaldi to potentat w przewozach samochodów ciężarowych, ma flotę liczącą 120 statków. Jego jednostki pływają na Morzu Śródziemnym i Adriatyku. Na Bałtyku należy do niego armator Finnlines.

- Ministerstwo Skarbu Państwa wybrało już doradcę prywatyzacyjnego dla PŻB - mówi posłanka Platformy Obywatelskiej Renata Zaremba. - Minister skarbu podjął decyzję o ponownym wszczęciu procesu z prywatyzacji w trybie negocjacji. Na podstawie publicznego zaproszenia jest inwestor z Neapolu.

Podczas posiedzenia komisji skarbu poinformowano też o nowych inwestycjach, jakie ma przeprowadzić kołobrzeski armator.

- PŻB radzi sobie bardzo dobrze. Planuje jeszcze w tym roku zakup promu i jego przebudowę. To będzie 10-15-letni prom - dodaje Zaremba.

PŻB ma dziś trzy promy. W ubiegłym roku armator zarobił 40 milionów złotych.

Źródło: radioszczecin.pl

Poprawiono: piątek, 12, wrzesień 2014 09:30

Odsłony: 294

Jarosław Siergiej prezesem Polskiej Żeglugi Bałtyckiej

1JS 5365 ZMPSiSJak dowiedział się nieoficjalnie Portal Morski - w wyniku przeprowadzonego konkursu na stanowisko prezesa Polskiej Żeglugi Bałtyckiej został wybrany Jarosław Siergiej, który do 2013 był prezesem Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście SA.

Państwowe przedsiębiorstwo Polska Żegluga Bałtycka od 2011 roku, po rezygnacji z zajmowanego stanowiska Jana Warchoła, było kierowane przez pełniącego obowiązki prezesa Piotra Redmerskiego, który od lat piastował funkcję członka zarządu i dyrektora ds. ekonomiczno-finansowych.

Jarosław Siergiej obejmuje kierownictwo przedsiębiorstwa żeglugowego z wiekową flotą (zaledwie trzy promy eksploatowane przez armatora działającego pod handlową nazwą Polferries mają łącznie 101 lat) i od lat przechodzącego kolejne nieudane, niedokończone próby prywatyzacji.

PŻB, która od kilkunastu lat nie może być sprywatyzowana, w ostatnich latach przeszła proces restrukturyzacji. Firma zredukowała poziom zatrudnienia, a także pozbyła się (co było konieczne do przeprowadzenia planowanej prywatyzacji) zarówno budynku swojej siedziby w Kołobrzegu, jak i bazy promowej w Gdańsku.

Obecnie PŻB swoimi trzema promami obsługuje dwa połączenia promowe: Świnoujście - Ystad oraz Gdańsk - Nynashamn. Od stycznia br. PŻB konkuruje przy obsłudze połączenia do Ystad nie tylko ze swoim stałym rywalem, szczecińską Unity Line, ale także z niemieckim armatorem TT-Line.

Z pewnością Polska Żegluga Bałtycka potrzebuje managera znającego się na realiach żeglugi promowej, który sprawnie przeprowadzi ją przez ten trudny okres. Należy pamiętać, że jest to przedsiębiorstwo państwowe, w którym ważną rolę odgrywają związki zawodowe, a te w PŻB działają aktywnie, o czym w ostatnich latach wielokrotnie się już przekonaliśmy.

Cały artykuł

JB, Media4Sea, rel

Fot.: ZMPSiŚ

Źródło: Portalmorski.pl

Poprawiono: środa, 03, wrzesień 2014 10:17

Odsłony: 311

Związkowcy z PŻB boją się zwolnień

pzbZwiązkowcy Polskiej Żeglugi Bałtyckiej negocjują warunki pakietu socjalnego z niemieckim inwestorem. PŻB chce kupić firma Poland Sweden Line z siedzibą w Lubece.

Ministerstwo Skarbu Państwa zdecydowało, że ta firma ma wyłączność na negocjacje w sprawie przejęcia kołobrzeskiego armatora. Związkowcy boją się zwolnień.

- Na promach tego kołobrzeskiego armatora oraz w biurze pracuje około 600 osób - mówi Kazimierz Sikora z Solidarności PŻB. - Chcielibyśmy mieć w pakiecie socjalnym w miarę rozsądny okres ochronny pracowników PŻB.

Ministerstwo Skarbu Państwa chce sprzedać akcje Polskiej Żeglugi Bałtyckiej warte około 100 milionów złotych. PŻB posiada trzy promy.


Źródło: radioszczecin.pl

Poprawiono: wtorek, 04, czerwiec 2013 10:48

Odsłony: 1277

Niemcy sprawdzili finanse PŻB

1pzbW tym tygodniu będzie wiadomo czy niemiecka firma Poland Sweden Line będzie dopuszczona do dalszych negocjacji w sprawie kupna Polskiej Żeglugi Bałtyckiej.

Niemcy sprawdzili już finanse firmy, obejrzeli też promy. Jeżeli Ministerstwo Skarbu Państwa zgodzi się na wyłączność w negocjacjach dla niemieckiej firmy, to pracownicy PŻB będą mieli czas na wynegocjowanie tzw. pakietu socjalnego dla załogi.

Firma Poland Sweden Line została założona krótko przed przetargiem na kupno akcji PŻB. Jednym z jej udziałowców jest współwłaściciel niemieckiego armatora TT Line. Spółka ta chce wejść na linię promową ze Świnoujścia do Szwecji.

Źródło: radioszczecin.pl

Poprawiono: środa, 08, maj 2013 09:48

Odsłony: 1372

Maleją nadzieje na sprzedaż PŻB

1wawelPrzedłuża się prywatyzacja Polskiej Żeglugi Bałtyckiej SA z siedzibą w Kołobrzegu. Kolejna jej odsłona zdaniem sceptyków znów się zakończy niepowodzeniem.

Urzędnicy z Ministerstwa Skarbu Państwa uważają, że wszystko przebiega normalnie. Tymczasem pracownicy PŻB są zaniepokojeni. Od listopada 2009 roku nie znalazł się podmiot, który chciałby przejąć 9,5 mln imiennych akcji spółki o wartości 10 zł każda, stanowiących blisko 92 procent kapitału zakładowego. W ciągu 4 lat MSP wielokrotnie zapraszało potencjalnych inwestorów do negocjacji w sprawie ich nabycia. Wszystkie wszczynane do tej pory procedury kończyły się jednak fiaskiem. Wśród nich była wzbudzająca wiele emocji propozycja kupna przedsiębiorstwa przez Polen Line. Mimo iż strony wynegocjowały cenę, do wpłaty należności nigdy nie doszło. Nieoficjalnie się mówiło, że kołobrzeski armator miał zostać sprzedany za 60 mln zł.

Trwający w tej chwili proces prywatyzacji PŻB zatrzymał się na negocjacjach pomiędzy resortem Skarbu Państwa a potencjalnym inwestorem. Przypomnijmy, że jest nim powstała na początku roku firma Poland Sweden Line Gmbh - spółka powiązana ze znanym armatorem promowym TT Line. Jak się dowiedzieliśmy, negocjacje dotyczą szczegółów projektu umowy sprzedaży. Ministerstwo Skarbu Państwa oficjalnie zapowiada, że wkrótce podejmie decyzję odnośnie dalszych działań.

Przedłużająca się prywatyzacja kołobrzeskiego armatora promowego jest dla niego niekorzystna. Chodzi między innymi o rychłą i pociągającą za sobą ogromne koszty konieczność przystosowania jednostek do nowych wymogów dotyczących paliw o niskiej zawartości siarki. Wszystko wskazuje na to, że należące do PŻB promy będą zasilane lekkimi olejami napędowymi, które są o 80 proc. droższe niż mazut. Przedsiębiorstwa nie stać będzie bowiem na instalację na swoich dość wyeksploatowanych statkach linii technologicznych służących do odsiarczania spalin.

Zbyt kosztowne byłoby także przystosowanie promowych siłowni do zasilania skroplonym gazem ziemnym LNG. Dlatego jedyną alternatywą pozostają paliwa lekkie. Tak czy inaczej, PŻB czeka znaczący wzrost kosztów, co może skutecznie zniechęcić potencjalnych inwestorów do kupna akcji przedsiębiorstwa. Nie bez znaczenia jest także fakt, że na początku przyszłego roku spółka TT-Line uruchomi nowe połączenie promowe ze Świnoujścia do Trelleborga. Zwiększy się tym samym konkurencja na rynku usług promowych pomiędzy Polską a Szwecją, które są głównym źródłem przychodu Polskiej Żeglugi Bałtyckiej.

 

Źródło: 24kurier.pl

Poprawiono: poniedziałek, 30, grudzień 2013 11:31

Odsłony: 986

logo

Copyright © 2012-2013